| 2005 r.

Dużo nas….

Przy pięknej słonecznej pogodzie w dniu 11 września na leśnej polanie przy Klubie Dziki Zakątek odbyła się jubileuszowa X Olimpiada Sportowa w Choszczówce. Startowało w niej 260-ciu zawodników i zawodniczek .Była to jak dotychczas rekordowa obsada. Ale nie tylko zawodnicy dopisali. Ilość chętnych osób do pomocy przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania. Ponad 60 -cio osobowa grupa młodzieży w charakterze wolontariuszy i prawie 30 osób dorosłych czuwało nad sprawnym przeprowadzeniem zawodów. Jeśli doda się do tego kilkaset osób w charakterze kibiców i obserwatorów to rzeczywiście można powiedzieć, że było nas dużo … do zrobienia czegoś pożytecznego dla siebie, dla innych , dla środowiska, w którym żyjemy. Jest to wartość, którą należy pielęgnować.
Zawody poprzedził pokaz Aikido przygotowany przez Pawła Zdunowskiego (3 dan ). Potem była runda honorowa i zapalenie znicza olimpijskiego, jak zwykle perfekcyjnie przygotowanego prze Romana Kowalskiego, a wszystko to przy akompaniamencie muzyki – „We are the Champions”. Konferansjerkę przejęli po raz kolejny nasi wspaniali aktorzy mieszkający w Choszczówce: Artur Barciś i Tomasz Kozłowicz.
Jak co roku zawody rozgrywane były w 7 grupach wiekowych do 12 lat z podziałem na dziewczęta i chłopców. Wszyscy zawodnicy musieli przejść przez 9 konkurencji: bieg przez płotki, sprint, skok wzwyż ,trójskok, przełaj, rzuty do celu , rzuty na odległość, sprawdzić prawność fizyczną na bungee run , zmierzyć się z wiosłowaniem na specjalnych argometrach. Tę ostatnią dyscyplinę nadzorował sam Kajetan Broniewski – brązowy medalista z Barcelony (1992 r.).
Nasi komputerowcy pod wodzą Wojtka Nykowskiego na bieżąco wpisywali wszystkie wyniki. Mieli je gotowe po każdej konkurencji. Tak więc zaraz po zawodach wszystko było jasne – kto zajął w swojej grupie 1, a kto 25 miejsce. Bez komputerowej obsługi nie sposób dziś przeprowadzić tak licznych zawodów. Chwała więc komputerowcom!
Kiedy na leśnej polanie rywalizowali młodzi zawodnicy, wokół niej działo się wiele. Można było kupić na loterii los za 5 zł, który zawsze wygrywał, a pieniądze tam uzyskane przeznaczone były na szlachetny cel. Upominki przekazały nam: Procter and Gamble, I pr. Polskiego Radia, państwo Michalscy. Ale chyba największym powodzeniem cieszył się nasz słynny chleb ze smalcem przygotowany przez Bożenę Ehrenhalt, Magdę Kracher i ich koleżanki.Warto nadmienić, że z tych kanapek uzyskaliśmy prawie 1000 zł. Ta kwota zasili nasz Bank Pomocy. Będzie więc właściwie spożytkowana.
Jak co roku nasi aktorzy przeprowadzili licytację chlebów i koszulek z podpisami znanych polskich olimpijczyków m.in. Ireny Szewińskiej, Renaty Mauer, Jerzego Kuleja, Jerzego Grudnia, Andrzeja Supronia, Jacka Wszoły, Andrzeja Grubby i innych.
Innowacją w tym roku była zabawa – „Szczęśliwy numerek”. Każdy zawodnik startujący w olimpiadzie miał szansę wygrać wartościową nagrodę. Nagrodą główną były ufundowane przez LOT – 2 bilety lotnicze (dla dziecka i opiekuna) do dowolnego kraju europejskiego. Do „szczęśliwego numerka” trafiły też DVD podarowane nam przez Kasię Łaskawiec oraz telefon komórkowy ofiarowany przez Salon Piękności Milord.
Odbył się też już po raz czwarty Bieg Rodzinny. Startowało 11 ekip .W tym roku pierwsze miejsce zajęła rodzina Beręsewiczów. Za to zwycięstwo mogli zjeść obiad ufundowany przez Klub Dziki Zakątek. Drugie miejsce przypadło rodzinie Kolibabskich, a nagrodą dla nich była półgodzinna jazda konna w Klubie Jeździeckim Western. Trzecie miejsce zajęła rodzina Biczów dzięki czemu będzie mogła spędzić 2 godziny pod okiem trenera na kortach Klubu Tenisowego Sporteum.
Warto odntować, że naszą imprezę zarejestrował red Wojciech Zieliński z WOT-u, a redaktor Tomasz Zimoch z I Programu Polskiego Radia, którego relacje od lat wprowadzają nas w sportowy nastrój, przybył osobiście i dzielił się wrażeniami z imprez tego najwyższego formatu.
Na koniec zawodów pozostał jeszcze tylko tort olimpijski i ufundowane przez KFC kanapki dla dzieci młodzieży, okolicznościowe upominki, lody od firmy Algida. Dla zwycięzców puchary, dla wszystkich zawodników medale z logo naszej olimpiady. Dla kibiców i obserwatorów mile i aktywnie spędzony dzień w rodzinnym gronie. Dla nas organizatorów wyciągnięcie wniosków z niedostatków i błędów organizacyjnych, nowe doświadczenia na przyszłość, ale też dużo radości i satysfakcji.

A więc do zobaczenia za rok .

Krzysztof Pelc